F 1 F 3 S 6 KARTONOWE PLASTIKI LATAWCE
 

BADANIA

czyli

dbałość o zdrowie modelarzy

 

Od bieżącego roku zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Sportu z 3.10.2006 r. (Dz. U. Nr 189, poz. 1396) o sporcie kwalifikowanym wszyscy modelarze, aby uzyskać licencję modelarza lotniczego i kosmicznego muszą poddać się badaniom lekarskim u lekarza orzecznika upoważnionego do orzekania w sporcie amatorskim i uzyskać zaświadczenie o braku przeciwwskazań do uprawiania tej dyscypliny sportu.

Dbałość Ministerstwa o zdrowie sportowców – amatorów jest godna pochwały.

I wszystko byłoby pięknie, gdyby nie kilka szczegółów.

Po pierwsze badania lekarskie są identyczne odnośnie zakresu dla wszystkich dyscyplin sportu nie uwzględniając ich specyfiki. Bokser, żużlowiec, szachista i modelarz w jednym worku. O rodzaj uprawianego sportu lekarz pyta w chwili wystawiania zaświadczenia.

Po drugie lekarz nie zna specyfiki modelarstwa, niezbędnej przy jego uprawianiu wydolności organizmu, nie zna rodzaju czynności wykonywanych przez modelarza. Nie może więc wiedzieć, jaka przypadłość może eliminować zawodnika i jaka choroba jest przeciwwskazaniem.

A i zakres, na przykład, wysiłku fizycznego zawodnika uprawiającego różne kategorie modelarstwa jest krańcowo różna. Od ogromnego wysiłku w czasie pościgu za modelem swobodnie latającym porównywalnym z biegami długodystansowymi po całkowitą bezczynność przy RC i modelach halowych, gdzie wysiłek fizyczny jest mniejszy niż przy przyjmowaniu posiłków.

Po trzecie modelarz jest narażony na zagrożenie zupełnie nie dotyczące innych sportowców. Mam tutaj na myśli zagrożenia związane z kontaktem ze środkami chemicznymi, które mogą wywołać alergie: rozpuszczalniki, polimery, epoksydy, kleje, włókno szklane i węglowe i wiele innych. I w tym obszarze mogą występować realne przeciwwskazania często niebezpieczne dla zdrowia i życia modelarza. O takich przeciwwskazaniach przekonuje się modelarz na własnej skórze i instruktor po kilku miesiącach budowania modeli. Jednak takiego badania nie zleca się.

Szukałem usilnie z zaprzyjaźnionym lekarzem przeciwwskazań zdrowotnych do uprawiania sportu modelarskiego. On – znający się na medycynie i ja – stary modelarz. Nie znaleźliśmy żadnych. Nie dyskwalifikuje nadciśnienie tętnicze, wady i choroby serca, niepełnosprawność ruchowa i psychiczna, brak kończyn dolnych, głuchota, AIDS, choroba nowotworowa, alkoholizm. Nawet niewidomy może uprawiać sport modelarski.

Zatem badanie to i dopuszczenie do uprawiania sportu w wyniku tych badań jest fikcją.

Jedyną korzyścią wynikającą z wprowadzenia obowiązku przeprowadzenia badań jest rutynowe sprawdzenie ogólnego stanu zdrowia modelarza, których badań, być może, nie wykonałby nieprzymuszony rozporządzeniem.

Ile czasu należy poświęcić (stracić) na badania ? Różnie w różnych ośrodkach. Moim podopiecznym zajęło to ok. 12 godzin i konieczność pokonania w sumie ok. 80 km.

I tutaj jawi się druga korzyść wynikająca z obowiązku przeprowadzenia badania: w majestacie prawa można opuścić zajęcia szkolne przez 3 dni i jeszcze otrzymać pozytywną uwagę za aktywność pozaszkolną podwyższającą ocenę ze sprawowania.

Jestem przekonany, że rozporządzenie Ministra Sportu jest w pełni uzasadnione koniecznością ujednolicenia przepisów dotyczących sportu kwalifikowanego, dbałością o zdrowie populacji i wymogami Unii Europejskiej. Są też zapewne inne ważne powody, o których my – szarzy obywatele nie mamy nawet pojęcia. I tylko dzięki mądrości i zapobiegliwości ustawodawcy możemy poczuć się bezpieczniej uprawiając w zgodzie z prawem tę oryginalną dyscyplinę sportu.

Wszak nigdy jeszcze nie mieliśmy okazji zwątpić w mądrość ustawodawcy polskiego.

 Adam Kopacz