1985
Jak pobić rekord świata ?

Już drugi rekord świata został pobity przez modelarza Aeroklubu Podkarpackiego Grzegorza Peszke. Skłania mnie to do przybliżenia tego faktu czytelnikom „Skrzydlatej”. Jest to też wynik apelu „Skrzydlatej” do modelarzy o bicie rekordów oraz wynik rozmowy z rekordzistą.

Aby pobić rekord świata trzeba być może nawet więcej niż ambitnym, a przede wszystkim od początku nastawić się na pokonywanie trudności związanych z reakcją ludzi, do których przyjdzie nam się zwrócić, a od których najczęściej usłyszymy sakramentalne: panie, to niemożliwe. Trzeba więc radzić sobie we wszystkim.

Nietypowa konkurencja – kategoria F3E – to dla naszego modelarza, wielokrotnego mistrza Polski w F3B i rekordzisty świata w tej klasie – pierwszy krok w pokonywaniu trudności: jak zdobyć silnik elektryczny do modelu, skąd wziąć ogniwa do rekordowego lotu? Już od początku nasz rekordzista spotkał się ze sceptycyzmem u fachowców, ale go to nie zniechęciło – wręcz przeciwnie – zmobilizowało do działania.

I udowodnił, że, aby pobić rekord świata, wcale nie trzeba mieć najlepszych silników elektrycznych i źródeł zasilania renomowanych firm. Tutaj seryjny silnik i krajowe ogniwa były podstawą sukcesu. Ale żeby sukces przyszedł, trzeba było przeskoczyć administracyjne progi i bariery przepisów dla udokumentowania długości trasy modelu.

Do tego wszystkiego dochodziła jeszcze niebagatelna sprawa finansowa. Wszystko kosztuje, a nagroda za zatwierdzony rekord nie zawsze zwraca poniesione nakłady. W tym konkretnym przypadku z pomocą przyszedł Aeroklub Podkarpacki, który nie bał się udzielić wsparcia finansowego, a przychylność jego członków i pracowników umożliwiła dokonanie próby bicia rekordu.

Przed tym trzeba było jeszcze zaprojektować i wykonać model. To nie stanowiło bariery i przyszły rekordowy model przybrał postać jak na załączonym rysunku. Niekonwencjonalny układ zapewniał sztywność przy bardzo małej masie konstrukcji, a to jest rzeczą podstawową w modelach tej klasy.

Loty sprawdzające potwierdziły założenia konstruktora i można było stanąć do próby bicia rekordu na wybranej trasie. Lecz i to nie było takie proste. Rekord został pobity w terenie górzystym, na niezbyt szerokiej drodze, której pobocza obsadzone były wysokimi drzewami. O konfiguracji terenu daje pojęcie profilu teoretycznej trasy lotu i nałożony na nią rzeczywisty profil drogi.

Wreszcie wybrany został właściwy dzień: dobra pogoda, sprzyjający wiatr, sędzia i obserwatorzy z aeroklubu – gotowi. Wyjazd w rejon próby bicia rekordu, wyznaczenie miejsca startu i lądowania, udokumentowanie tego – i start. Model szybko nabiera wysokości i po uzyskaniu ok. 250 m silnik zostaje wyłączony. Teraz model sterowany jest z jadącego samochodu, co wymaga szczególnej umiejętności i współpracy z kierowcą. Model wznosi się w przygodnym kominie i staje się mało widoczny. Trzeba przystanąć, by sprawdzić. Model – bliżej. Wysokość maleje do ok. 200 m, ale odległość już pokonana wynosi ok. 5 km. Z tej wysokości można dolecieć lotem ślizgowym, jednak dla pewności włączony silnik unosi model na bezpieczną wysokość, z której już precyzyjnie podchodzi do wyznaczonego punktu lądowania. Próba pobicia światowego rekordu odległości została dokonana. Teraz udokumentować ten fakt, skompletować dokumentację i po wysłaniu czekać cierpliwie na zatwierdzenie rekordu przez FAI.

Tak został pobity 28 maja 1985 przez Grzegorza Peszke z Aeroklubu Podkarpackiego rekord świata odległości lotu w linii prostej – 6928 m – modelem klasy F3E, na trasie Nowy Żmigród – Kłopotnica w województwie krośnieńskim.

Słowa uznania należą się kierownictwu Aeroklubu Podkarpackiego oraz jego przedstawicielom, nie szczędzącym własnego czasu: Andrzejowi Klatce i Jerzemu Ostrowskiemu oraz Jerzemu Wiśniowskiemu, który próbie sędziował, a przede wszystkim żonie rekordzisty, która nie tylko znosi na co dzień uciążliwości męża, ale także czynnie uczestniczy we wszystkich jego modelarskich występach, mimo gromadki pociech.

TADEUSZ PELCZARSKI

Zdjęci i rysunki: Tadeusz Pelczarski

Wykorzystano: "Skrzydlata Polska" 1985 r.

 

Rekordzista świata Grzegorz Peszke...

 

... i jego zdalnie sterowany model F3E, oznaczony GPX.

 

   

 

Krośnieńskie Stowarzyszenie Modelarzy Lotniczych

ul. Żwirki i Wigury 9, 38-400 Krosno

modelarze.krosno@interia.pl

tel. 603 178 184