II Zawody o Puchar Prezesa

Kopalni Soli Bochnia

15 marca 2015

   

Nieczęsto zdarza się by modele samolotów latały 250 metrów pod ziemią, a to już drugie takie zawody w Polsce.

Zawody przeprowadzono sprawnie i fachowo. Ogromna życzliwość i fachowość zarówno organizatorów jak i przewodniczek stworzyły wyjątkowo miłą atmosferę. Podziękowania Pań przewodniczek na zakończenie zawodów kierowane do uczestników potwierdzają to spostrzeżenie. Zabytkowa Kopalnia Soli w Bochni to muzeum, a modelarze ze wszech sił walczący o prymat w zawodach, w niczym nie uchybili powadze tego zabytku.

Zawody rozegrano w niezbyt obszernej komorze. Ściany i sufit wyjątkowo nierówne acz o fascynującej fakturze stawiały zawodnikom zupełnie nowe wyzwania. Nadmuch z wentylacji dokładał swoje. Jedyną w miarę gładką powierzchnią była błyszcząca lakierem drewniana podłoga trochę niepasująca do reszty.

Warunki zmuszały zawodników do ekspresowej adaptacji zarówno modeli jak i techniki wypuszczania modeli. Niski pułap istotnie zmienił preferencje. Dorzucić model do sklepienia potrafił każdy. Najważniejsza stała się precyzja wyrzutu, wybór miejsca startu i przejście modelu do lotu ślizgowego. Dobry wynik mógł osiągnąć tylko ten zawodnik, którego model na centymetry unikał zderzenia z przeciwległymi ścianami.

Zadanie optymalnego dopasowania modeli do warunków było wyjątkowo trudne bo warunki nietypowe a czasu jak zwykle na zawodach za mało. Dodatkowo chmara modeli w powietrzu i stado zawodników na podłodze prowokowało kraksy. Dziwne, że nikt nie wywołał scysji. Pewnie ci o słabszych nerwach nie dotarli do kopalni.

Warto podkreślić, że bezbłędnie działająca komisja składała się z młodych ludzi. O jakości ich pracy świadczy nie tylko fakt braku oficjalnych protestów ale i brak narzekania. To robi wrażenie. Młodzi ludzie też potrafią rzetelnie pracować. Wystarczy im zawierzyć i dać im szansę. Miejmy nadzieję, że wyrosną z nich rasowi animatorzy sportu.

Obserwacja modeli, siłą rzeczy pobieżna, pozwala zauważyć, że większość zawodników latała tymi samymi modelami co w innych halach i że to była przyczyna większości niepowodzeń. Klasa F1N rozwija się intensywnie i dlatego myśląc o dobrych wynikach należy pomyśleć o lepszym dopasowaniu modeli do poszczególnych hal i poszczególnych zawodników. Kto wcześniej to uwzględni ten będzie miał większe szanse.

Uzyskane wyniki ilustrują tabele.

Wyniki Zawodów w Kopalni Bochnia 2015

Wyniki są lepsze niż rok temu. Ubiegłoroczny rekordowy czas (22,9 sekundy)  osiągnęło pięciu zawodników. Najpierw w trzecim swoim locie Daniel Cimochowski osiągnął czas 23,9 sekund ustanawiając nowy rekord hali, a później Robert Kopacz poprawił wynik na 24,1 sekundy i wrócił na pozycję rekordzisty.

Mimo, że zawody nie są zaliczane do Pucharu Polski F1N frekwencja była porównywalna z frekwencją na innych zawodach rozgrywanych w tym roku. Zapewne urok latania w zabytkowej kopalni zrobił swoje.

Autorom pomysłu i organizatorom należą się serdeczne podziękowania.

Mam nadzielę, że zaproszą nas w przyszłym roku.

Stanisław Kopacz

 

Podium młodzików

Mikołak Wilczęga - 3m; Bartek Kopacz - 1m;

Wojciech Koszelski - 3m.

Podium młodzik dziewczęta

Wiktoria Hałasa - 2m; Roksana Gądek - 1m;

Wiktoria Gajos - 3m.

Podium junior młodszy

Grzegorz Wszołek - 2m; Kamil Śnieżek - 1m;

Paweł Mydlarz - 3m.

Podium juniorów

Michał Wszołek - 2m; Filip Badylak - 1m;

Kamil Gawlik - 3m.

   

Podium seniorów

Patryk Śnieżek - 2m; Daniel Cimochowski - 1m;

Robert Kopacz - 3m

 
   
   
   

Krośnieńskie Stowarzyszenie Modelarzy Lotniczych

ul. Żwirki i Wigury 9, 38-400 Krosno

modelarze.krosno@interia.pl

603 178 184